Tove Sandvik
OPIEKUŃCZY DUCH SAIVO, 26 lat, kronikarka – mediatorka, w azylu od 2024 roku
Saivo to ciche, opiekuńcze duchy północy, których obecność działa kojąco na istoty nadprzyrodzone i magicznie niestabilne, wzmacnia siły życiowe i stabilizuje przestrzeń azylu. Łagodzą traumy, regenerują istoty po długim cierpieniu, wyciszają skrajne emocje oraz pomagają odzyskać równowagę psychiczną i duchową. Wyczuwają emocje i intencje innych istot, a w sprzyjających warunkach potrafią przekazywać i odbierać obrazy oraz odczucia, pozostając strażnikami równowagi, którzy nigdy nie naruszają cudzej wolnej woli.
Urzędniczka w Ratuszu. Jako kronikarka i mediatorka azylu zajmuje się łagodzeniem konfliktów oraz zapisywaniem historii przybyłych istot, tworząc bezpieczną przestrzeń rozmowy i pamięci. Wysłuchuje, porządkuje emocje i wspomnienia, pomagając mieszkańcom odzyskać równowagę. Dzięki swojej obecności zapobiega eskalacjom, zanim przerodzą się w otwarty chaos, pozwalając mieszkańcom odnaleźć wspólny grunt i poczucie stabilności.
Przypomina łagodny północny świt, który nie rozprasza nocy gwałtownie, tylko pozwala jej odejść krok po kroku, aż zostaje jedynie spokój i poczucie, że wszystko, co najtrudniejsze, da się jeszcze unieść. Szczerość w jej spojrzeniu nigdy nie rani i nie osądza, ale nie obiecuje też cudów, bo jej dobroć nie jest głośna ani rozlewna. To dobroć codzienna, cierpliwa, trwająca w małych gestach i długich chwilach milczenia. Przy niej nie trzeba być silnym ani gotowym – wystarczy być, dokładnie takim, jakim się jest, bo kiedy ktoś przynosi do niej swoje troski, ona po prostu bierze je w dłonie i pozwala im ostygnąć, a potem oddaje, ale już lżejsze i mniej ostre. Jej dar nie polega jednak na leczeniu ran w jednej chwili, a na przywracaniu równowagi. Wycisza to, co rozedrgane, koi to, co nadwyrężone, i sprawia, że emocje, które groziły rozsypaniem się, znów mieszczą się w sercu. W tym wszystkim nie zmienia jednak ludzi ani ich dróg, tylko zabiera tyle ciężaru z ich ramion, ile potrzeba, by mogli iść dalej. W azylu jest tą, która słucha zanim padną słowa i zapisuje to, co w innym miejscu pozostałoby niewypowiedziane. Uspokaja to, co wzburzone, pozwala historiom wybrzmieć do końca i ocala je, zanim znikną w milczeniu. Zabiera cudzy ciężar, czyniąc go lżejszym dla świata, a nie umiejąc odłożyć własnego.
Hej, witamy się cieplutko! Tove jest dobrą duszyczką, ale przyjmiemy dla niej wszystko, włącznie z dramatami. :)
Na wizerunku Tamara Strasser. Tytuł: Tom Odell. Kontakt: save1your1tears@gmail.com
Na wizerunku Tamara Strasser. Tytuł: Tom Odell. Kontakt: save1your1tears@gmail.com
[cześć i czołem ;) Witam się z moim niesfornym liskiem i o zdrowie pytam ;)
OdpowiedzUsuńKarta, choć krótko, zawiera wszystko co potrzebne i przyjemna w odbiorze. Jak popatrzyłam na zdjęcie, to dodać jej jeszcze kapelusz i byłaby świetną kowbojką ;>
Mocy wątków, powiązań no i świetnej zabawy ;)]
Hotarubi
[Moja pierwsza myśl: ktoś taki jak Tove na pewno przydaje się w azylu! :D
OdpowiedzUsuńCześć, hej!
Podoba mi się to, że Tove jest taką dobrą duszyczką, pewnie niejednej osobie tutaj rozświetla drogę i pokazuje, że można zrobić coś inaczej. W sumie to taka trochę pani psycholog, które wie, co powiedzieć, aby ktoś nie wybuchł bardziej xD
Baw się tutaj pięknie, życzę masy wątków i wiele, wiele weny. Anastasius także kłania się nisko!]
Anastasius von Weiss
[Cześć! :) Ona wygląda jak anioł. Wydaje mi się być taka łagodna i spokojna. Oaza spokoju! W przeciwieństwie do mojej pani. ^^ Nie wiem czy chcesz robić Tove krzywdę i postawić Minervę na jej drodze, ale jeśli tak to jestem otwarta na wszelkie propozycje, a tym bardziej na dramaty.
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze na blogu ♥]
Minerva Cove