nagłówek

28.01.2016

[Dodatek] Duchowy przewodnik Lupin

Czarodziejska Przeszłość

Duchowi przewodnicy (często nazywani towarzyszami, cieniami albo nawami) to byty powstałe na styku: duszy czarownicy, świata żywych (Jawii) i świata zmarłych (Nawii).


Nie są to klasyczni chowańcy ani typowo magiczne zwierzęta. Duchowi przewodnicy czarownic słowiańskich stanowią część ich jaźni, reprezentując ich duszę, jednocześnie ukazując nieco indywidualnej natury. Można więc stwierdzić, że nawy istnieją poza ciałami, są jednak z nimi emocjonalnie i magicznie sprzężone, co powoduje, że rytualnie magiczne naruszenie (zniszczenie, zranienie lub tymczasowe uśmiercenie) czyjegoś nawa powoduje odbicie się na kondycji fizycznej oraz magicznej danej czarownicy. Każdy naw zna myśli swojej obdarzonej magią kobiety, potrafi ją ostrzegać, kusić albo sabotować, ale najczęściej bywa głosem instynktu, strachu lub pamięci rodu. Każda czarownica może czerpać z przewodnika zapas magii, ale zbyt częste wykorzystywanie go definitywnie osłabia więź, przez co może ukazywać się jej i osobom postronnym rzadziej lub prawie wcale... Z kolei całkowite odrzucenie nawa prowadzi do obłędu Obdarowanej Cieniem lub wypalenia magicznego (kompletnej utraty magii). 

Role nawów w sabacie były rozmaite na różnych etapach historii, najwcześniej jednak odnotowuje się, że były one odpowiedzialne za:

  • rozpoznanie zagrożeń (przewodnicy wyczuwają spaczenia Jawii i Nawii),
  • dokonywanie rytuałów zbiorowych – to oni byli posłańcami zaklęć oraz wieści między czarownicami,
  • pilnowanie tajemnic – pamiętają prastare przysięgi nawet po śmierci właścicielki.
Podczas rytuałów sabatu nawy potrafiły: materializować się w ich kręgach, splatać w jeden wielogłosowy byt, a nawet walczyć ze sobą, gdy dane czarownice pomimo przebywania w tym samym sabacie - okazywały sobie jawną wrogość.

Gdy Obdarowana Cieniem umierała, jej Cień nie znikał od razu, ponieważ mógł: stać się przewodnikiem kolejnej adeptki bądź też stać się opiekunem danej lokalizacji (czyniąc z tego miejsca tym samym podlegające swojej magii niekiedy niebezpieczne uroczysko). Najstarsi przewodnicy sabatu bywają więc zlepkami wielu dusz czarownic, pamięcią dawnych rytuałów, a po przywiązaniu się do konkretnej ziemi - wręcz bóstwami, z którymi żaden z sabatów nie chciał i nadal nie chce zadzierać, tylko stworzyć nić porozumienia opartą na obojętnym rozejmie... Co nie zawsze się udaje. Czasami dumne, zapatrzone w dawne krzywdy nawy - każą się czcić niczym bezlitosne bóstwa.

Lupin

Lis jest trzynastym z kolei przewodnikiem Klementyny, co zostało zapowiedziane przez Sambora - nawa prababki, jaki przemawiał wówczas w jej imieniu z Nawii. Była to forma przepowiedni, która ścigała i nadal ściga panią von Lossow, ponieważ się nie dokończyła. 

Fakt, że Lupin najczęściej przyjmuje formę lisa - stanowi tylko i wyłącznie jego preferencję. W rzeczywistości jest wysoką na trzy metry rudą bestią porośniętą poszyciem leśnym, której najbliżej do wendigo czy leszego. Naw przyjmuje również głos męski, co stanowi mniejszość wśród nawów; w pewnym sensie identyfikujących się jako "duchowe siostry" czarownic słowiańskich.

Kolejnym odstępstwem od normy, oczywiście zgodnym z przepowiednią przekazaną przez Sambora, jest to, że: Lupin zignorował odgórne prawo rodzimego sabatu kaszubskiego Klementyny i nie tylko pozostał przy niej po jej przemianie w Wampirzycę Sanguinati, ale podążył za nią poza historyczne granice Korony Królestwa Polskiego, które nadal obowiązują w Kodeksie Magicznym Sabatów Słowiańskich. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz