"Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą»."
Zaś Szatan, widząc dzieło Boga, uznał, że nie jest ono kompletne.
Zebrał pierwszą krew Ewy i zszedł z nią do najgłębszych czeluści piekieł. Wiedział, że krew nie jest jedynie częścią ciała — była pamięcią, dziedzictwem i początkiem życia. Z niej postanowił stworzyć coś, co nie należało ani do Niego, ani do Boga.
Nadał krwi ciało, a własną cząstkę uczynił jego sercem.
Tak powstała Istota pochodna od Boga, lecz ukształtowana dłonią Szatana. Nie była człowiekiem, choć posiadała jego kształt. Nie była demonem, choć nosiła w sobie część piekła. Otrzymała własną naturę, własną krew i — wbrew temu, czego pragnął jej stwórca — wolną wolę.
Szatan nauczył ją wszystkiego, co sam znał. Przez pierwsze wieki trzymał ją przy swoim boku, pozwalając obserwować świat, który znał jedynie z jego opowieści. Istota chłonęła wiedzę, ucząc się języków, praw rządzących światem i sposobów, w jakie można wykorzystać dar otrzymany wraz z pierwszą kroplą krwi.
Z czasem jednak między stworzeniem a stwórcą narodziła się więź, której Szatan nie przewidział.
Z czasem między stworzeniem a stwórcą narodziła się więź, której Szatan nie potrafił nazwać. Adam, choć powstał z jego własnej cząstki i krwi pierwszej kobiety, przestał być dla niego jedynie dziełem. Stał się kimś więcej — pierwszą istotą, przy której Szatan pozwolił sobie zapomnieć o własnej naturze.
Istota długo nie posiadała imienia. Pewnego dnia sama wybrała dla siebie Adam — nie dlatego, że chciała należeć do pierwszego człowieka, lecz dlatego, że chciała przypomnieć swojemu stwórcy, iż nawet dzieło stworzone z jego krwi i cudzej krwi może samo zdecydować, kim chce być.
W końcu uciekł.
Wyszedł z czeluści piekła i przekroczył granicę świata Ewy, szukając miejsca, w którym Szatan nie zdołałby go odnaleźć. Przez kolejne wieki przemierzał ziemię, ukrywając swoje pochodzenie i poznając potomkinie pierwszej kobiety.
Z ich krwi i własnej krwi narodziło się nowe pokolenie.
Tak rozpoczęła się rasa, która sama nazwała siebie Drugimi Ludźmi.
Nie byli dziećmi Boga.
Byli czymś pomiędzy — dziedzictwem dwóch przeciwstawnych sił, które nigdy nie powinny połączyć się w jednym ciele.
Zalety
Kontrola nad własną krwią oraz krwią innych istot
Drudzy Ludzie mogą wpływać na przepływ własnej krwi, a przy odpowiednim skupieniu również ingerować w krew innych. Zdolność pozwala im między innymi przyspieszać krzepnięcie, powodować krwawienia, zmieniać ciśnienie krwi czy wykorzystywać krew jako narzędzie walki. Krew Drugich Ludzi nie jest jedynie substancją krążącą w ich żyłach — stanowi pozostałość pierwszego aktu stworzenia. W jej najstarszej, pierwotnej formie może zostać wyprowadzona poza ciało i poddana całkowitej kontroli właściciela. Przy odpowiednim skupieniu krew może przyjmować kształt ostrzy, nici, kolców czy innych tymczasowych struktur, zachowując swoją płynność i właściwości.
Im silniejsza więź Drugiego Człowieka z własną krwią, tym bardziej może oddziaływać na krew znajdującą się poza jego ciałem, a w skrajnych przypadkach również na krew innych istot. Pierwotna forma jest jednak zdolnością niezwykle obciążającą organizm — jej użycie przypomina przywołanie do życia czegoś, co istniało jeszcze przed ukształtowaniem ich własnego ciała.
Długowieczność
Ich organizmy starzeją się znacznie wolniej niż ludzkie. Nie odnotowano jednak przypadku śmierci z samej starości — większość Drugich Ludzi nie dożywa dwusetnego roku życia ze względu na zbyt mocne eksploatowanie własnych granic.
Większa atrakcyjność dla ras anielskich i demonicznych
Ich krew posiada wyjątkową naturę, przez co Drudzy Ludzie są szczególnie wyczuwalni dla istot nadnaturalnych. Zarówno anioły, jak i demony mogą odczuwać wobec nich silniejsze zainteresowanie.
Wady
Obciążenie organizmu
Kontrolowanie krwi wymaga ogromnego wysiłku fizycznego. Każde użycie zdolności wpływa bezpośrednio na ciało, zwiększając ryzyko zaburzeń pracy serca, zawału, uszkodzeń narządów, drgawek czy utraty przytomności.
Ryzyko śmierci podczas używania mocy
Nieumiejętne lub zbyt intensywne korzystanie ze zdolności może doprowadzić do śmierci użytkownika. Im większej ilości krwi próbuje kontrolować, tym większe obciążenie ponosi jego własny organizm.
Skrócona długość życia
Częste korzystanie z mocy prowadzi do stopniowego wyniszczenia organizmu. Dlatego długowieczność Drugich Ludzi ma swoją cenę — ci, którzy nadużywają swoich zdolności, mogą umrzeć znacznie wcześniej.
Podatność na istoty nadnaturalne
Ich krew, będąca jednocześnie źródłem największej siły, jest również ich największą słabością. W obecności demonów i aniołów Drudzy Ludzie są szczególnie podatni na ich zdolności. W bezpośrednim starciu z przedstawicielami tych ras mogą zostać niemal całkowicie pozbawieni możliwości obrony.
Ich największym przekleństwem jest więc to samo, co uczyniło ich wyjątkowymi — krew, z której zostali stworzeni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz